Warsaw Caravaning Festival na Służewcu: Strefa Retro, spotkania po latach i caravaningowa pasja
W dniach 11–12 maja Tor Wyścigów Konnych Służewiec po raz kolejny stał się sercem polskiego caravaningu. Trzecia edycja Warsaw Caravaning Festival przyciągnęła tłumy miłośników podróżowania z domem na kółkach – od doświadczonych pasjonatów po osoby, które dopiero stawiają pierwsze kroki w tym świecie.
Na tak wyjątkowym plenerowym wydarzeniu po prostu nie mogło zabraknąć naszego 33-letniego kampera. Dumnie prezentowaliśmy się w Strefie Retro, zorganizowanej przez Grzegorza „Gino” Dubrowskiego z CamperMajstrów. Nasz klasyk udowodnił po raz kolejny, że wiek to tylko cyfra, a prawdziwa pasja do podróżowania nie starzeje się nigdy.
Nowości, inspiracje i caravaningowy zlot
Tegoroczna edycja festiwalu była prawdziwą ucztą dla każdego, kogo kręci niezależność i wolność w drodze. Słońce i doskonała pogoda od pierwszych chwil sprzyjały spacerom i zwiedzaniu. Na gości czekały najnowsze modele kamperów i przyczep kempingowych, a także bogata oferta nowoczesnych akcesoriów oraz sprzętu kempingowego.
Warsaw Caravaning Festival to nie tylko wystawa pojazdów. To miejsce, w którym można spotkać ciekawych ludzi, zaczerpnąć inspiracji i dowiedzieć się przydatnych rzeczy. Posłuchać interesujących prelekcji i poznać nowe osoby. Organizatorzy zadbali także o uczestników zlotu zapraszając na wieczorny koncert i jedzenie. W tym roku, strefę dla dzieci zorganizowała Wesoła Rodzinka, która poza dobrą zabawą, zadbała także o pełne brzuszki. Polecamy gorąco ich pierogi.
Strefa Retro i niezapomniane spotkania
Obecność w Strefie Retro była dla nas wyjątkową okazją, by pokazać, że małe i starsze kampery potrafią dostarczyć równie pięknych wspomnień z podróży co najnowsze cacka z salonu. Przez cały weekend nasz pojazd przyciągał wzrok, a my chętnie rozmawialiśmy z odwiedzającymi, dzieliliśmy się wiedzą i powracaliśmy do naszych najciekawszych przygód ze szlaku.
Największą wartością takich wydarzeń są jednak ludzie. Poznaliśmy mnóstwo nowych, przemiłych osób, które podpinały się pod nasze rozmowy, oraz spędziliśmy cudowny czas z przyjacielską caravaningową rodziną.
Szczególnie zadowolona z weekendu była nasza Lila! Ciocia Wiola i Ciocia Kinga z We_vanie_kochanie zadbały o to, by ani przez chwilę się nie nudziła, zapewniając jej masę atrakcji i uśmiechu. Słowa uznania należą się również wujkom Marcinowi i Krzysztofowi, którzy dzielnie i z uśmiechem nosili ją na barana przez pół festiwalu!
Do zobaczenia za rok!
Kolejny Warsaw Caravaning Festival przeszedł do historii, pozostawiając nas z głową pełną inspiracji i sercami napełnionymi dobrą energią. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy podeszli do nas porozmawiać, przybić piątkę i zamienić chociaż kilka słów. Dziękujemy również organizatorom za sprawną realizację i stworzenie tak wyjątkowego klimatu.
Do zobaczenia na caravaningowym szlaku i za rok na Służewcu!
Galeria:










































