-
Mazurskie morze i kampingowy chill, czyli weekend w Nowych Gutach nad Śniardwami
Szukacie idealnego miejsca na weekendowy reset z paczką znajomych? Miejsca, gdzie woda jest czysta jak łza, zachody słońca zapierają dech w piersiach, a trasy rowerowe same zachęcają do kręcenia kilometrów? Właśnie wróciliśmy z niezwykle udanego wypadu do miejscowości Nowe Guty nad jeziorem Śniardwy. Baza idealna: Kamperowy zlot na działce u przyjaciół Tym razem odpuściliśmy zatłoczone kempingi, ale też nie szukaliśmy samotności na dziko. Dzięki gościnności naszych znajomych, zaparkowaliśmy nasze kampery na ich prywatnej działce. Kilka domów na kółkach, zgrana ekipa, wieczorne rozmowy przy ognisku i grillu, a do tego możliwość podziwiania widoku na rozpościerające się aż po horyzont Śniardwy – czego chcieć więcej? Nowe Guty to świetna baza wypadowa,…
-
Ruciane-Nida – między spokojem jezior a urokiem puszczy
Ostatni weekend września to idealny czas, by pożegnać lato i powitać złotą polską jesień. Na ten jesienny reset wybraliśmy Ruciane-Nida – urokliwe miasteczko położone na południowym skraju Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Choć słońce świeciło już niżej, kolory zachwycały intensywnością, a powietrze było rześkie. W takich warunkach Mazury prezentują swój najbardziej nostalgiczny i malowniczy urok. Ruciane-Nida to więcej niż miasto. Powstałe z połączenia dwóch dawnych osad, jest naturalnym centrum wypoczynku i kluczowym węzłem wodnym, zatopionym w samym sercu Puszczy Piskiej. Doskonale łączy spokój i kontakt z nieskażoną naturą z możliwością aktywnego spędzania czasu. Jezioro Nidzkie – oaza dzikiej natury Swoją wyjątkowość Ruciane-Nida zawdzięcza przede wszystkim bliskości dużych, różnorodnych akwenów. Jej największym…
-
Wakacje 2024 – Małdyty i Karwia
Odkąd posiadamy kampera nasze wakacje są dość spontaniczne, jeśli chodzi o cel podróży. Termin oczywiście zabukowany bo wiadomo pracownicze plany podróżnicze ale gdzie go spędzimy to już nie takie pewne. Jakieś propozycje i pomysły są ale jak będzie to wyglądało w rzeczywistości – cóż okaże się, gdy ruszymy w drogę. Tegoroczne wakacje jak się okazało były dość stacjonarne i udało nam się zwiedzić tylko dwa miejsca. W końcu czasem warto posiedzieć i po odpoczywać. Z racji, że nasi przyjaciele byli w Dębkach to obraliśmy ten kierunek. A, że podróżujemy wolno to zahaczyliśmy o Mazury. Udało nam się znaleźć bardzo przyjemne pole namiotowe „Dzika Gęś” w Małdytach. Wystarczy kawałeczek zjechać z…
-
XIV Jesienny zlot CamperMajstrów – relacja
Polska złota jesień potrafi być… nieprzewidywalna. Wrzesień raczej do niej nie należał, bo bliżej było mu do listopadowej szarości i mokrości. Ale październik? Inna bajka, słoneczko i pogoda jak przystało na polską złotą jesień. Cieszyliśmy się z tego ogromnie bo drugi weekend października przyszło nam spędzać na mazurach. Nie był to zwykły wypad wycieczkowy gdyż udaliśmy się na XIV Jesienny Zlot CamperMajstrów. Jak to u nas bywa, zawsze towarzyszą nam przygody. Najpierw wielka niewiadoma czy żeńska część drużyny pojedzie ze względu na chorobę a potem gdy już się zapakowaliśmy w naszego Hymka okazało się, że alternator wyzionął ducha. Na szczęście, panel słoneczny i latarnie, bo wyjeżdżaliśmy w czwartek wieczorem na…
-
Pierwszy wyjazd naszym Hymkiem – Stanica Wodna Bieńki
Tegoroczne wakacje okazały się dla nas mocno stacjonarne. Pomijając fakt covidowego uziemienia to koniec lipca zaowocował powiększeniem naszej rodziny o małego szkraba, a co za tym idzie ciężko było zaplanować jakiś wyjazd. Niemniej, jak się okazało, to nie był koniec zmian. Pod koniec września powiększyliśmy się ponownie, tym razem o czterokołowy pojazd, który zyskał miano Hymka. Hymek to HymerCamp 46 na podwoziu Fiata Talento. Tak, dobrze się domyślacie, kupiliśmy kampera. Postanowiliśmy zatem skorzystać z ostatnich uroków ciepła i wybrać się na mazury. Wybór oczywisty bo padło na Bieńki. Chyba nikogo nie zdziwi jak powiem, że rok bez Bieniek jest rokiem straconym. Spakowaliśmy się na szybko i w drogę. Nasz Hymek…