-
Carawaningowy Sylwester w Szwajcarii Bałtowskiej – relacja
Jeżeli rok temu by ktoś powiedział, że będę spędzać Sylwestra w małym domku na kółkach i to z dwójką małych dzieci to bym kulturalnie odpowiedziała, że …. No ale przyszedł grudzień 2023 i wszelakie namowy zdecydowały, że jedziemy na Sylwestra w Szwajcarii Bałtowskiej na Caravaningowy Sylwester organizowanej przez CamperTeam Świętokrzyski. No dobrze, decyzja została podjęta a nam zostało kilka dni na przygotowanie Hymka do zimy. Trochę się pokombinowało, coś sprzedało, coś zrobiło i pojawił się budżet na zimowe opony oraz ogrzewanie. W końcu nie wiadomo było, czy pogoda nie zrobi psikusa i będzie mroźny Sylwester. Tak więc na ostatnią chwilę byliśmy uzbrojeni w trzy różne rodzaje ogrzewania na trzy różne…
-
Muzyczny Zlot Camperowych Dinozaurów w Bałtowie – relacja
Ci co nas znają, wiedzą, że jesteśmy dość spontaniczni. Czasem potrafimy podjąć szybką decyzję i za dwie godziny już jechać w drogę. Można zatem rzec, że decyzja, która zapadła tydzień wcześniej jest dobrze przemyślanym planem. Czyli śmiało możemy napisać, że zaplanowaliśmy swój udział na Muzycznym Zlocie Camperowych Dinozaurów organizowanym przez CamperTeam Świętokrzyskie. Bałtów, chyba najbardziej kojarzony jest ze swojej atrakcji jaką jest JuraPark – Bałtowski Kompleks Turystyczny. Mieliśmy okazję zwiedzać go w tym roku na X Pikniku Rodzinnym CamperTeam i także tu organizowany był ten zlot. Jeśli posiada się dwa szkraby na pokładzie to owa lokalizacji nie jest niczym innym jak tylko dodatkowym atutem do podróży. Dodatkową kuszącą atrakcją miałoby…
-
Deszcz, dinozaury i wielbłąd za szybą – nasza relacja z X Piknik Rodzinny CamperTeam w Bałtowie
Nadszedł 27 maja, a my – spakowani po brzegi – wyruszyliśmy naszym niezawodnym Hymkiem na podbój Bałtowskiego Kompleksu Turystycznego. Cel wyprawy był wyjątkowy: to właśnie tam odbywał się jubileuszowy, X Piknik Rodzinny Camperteam oraz XIII Zlot Grupy CamperMajstry. Jako miłośnicy caravaningu po prostu nie mogliśmy przegapić takiego wydarzenia. Piątkowa trasa oraz sam Bałtów powitały nas ulewnym deszczem. Czy to zepsuło nam humory? Skądże! Przecież dla prawdziwych podróżników tych „parę” kropel wody to żadna przeszkoda. W końcu nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania. Wskoczyliśmy więc w kalosze, sprawnie usadowiliśmy się na parceli i ruszyliśmy na podbój atrakcji JuraParku. Zaczęliśmy od wizyty w prehistorycznym oceanarium, a chwilę później ogrzaliśmy się…