Kamperem do Krainy PRL-u i Motoryzacyjnych Perełek – Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie
Oława na Dolnym Śląsku! Kto by pomyślał, że to niepozorne miasteczko stanie się bramą do tak potężnej i wzruszającej podróży w czasie? Muzeum Motoryzacji Wena to wyjątkowe miejsce, które z rozmachem aspiruje do miana największego prywatnego muzeum motoryzacji w Europie Środkowo-Wschodniej. Powstało z ogromnej pasji jednego człowieka – Tomasza Jurczaka. Nasza włóczęga kamperem zawiodła nas prosto na tutejszy przestronny parking (co dla miłośników caravaningu jest zawsze małym świętem), skąd ruszyliśmy na spotkanie z historią. To muzeum to nie tylko zbiór pojazdów. To skrupulatnie przygotowany bilet do naszej wspólnej, minionej epoki, pełnej wzruszeń i uśmiechu.
Czy wiesz, że…
Najstarszym pojazdem w całej kolekcji jest Daimler z 1895 roku? Zobaczenie go na żywo to niesamowite doświadczenie!
Tysiące eksponatów na wyciągnięcie ręki
Wstępując do ogromnej hali, poczujecie się przytłoczeni skalą i pięknem ekspozycji. Na powierzchni 7000 m² zgromadzono ponad 459 samochodów, 100 motocykli i 192 rowery. Każdy eksponat opowiada własną historię. Szczególne ciepło bije od kolekcji aż 55 Fiatów 126p – to istny Festiwal Maluchów, który rozczuli każdego, kto choć raz musiał pchać to cudo pod górkę. Zobaczycie tu zarówno ostatniego wyprodukowanego Malucha, jak i ostatniego FSO Poloneza.
Cała przestrzeń pulsuje życiem. Dzięki nowoczesnym elementom, takim jak pokazy świetlne czy możliwość „pomalowania” Malucha światłem za pomocą projektorów, zabawa jest przednia. W halach czekają legendarne polskie klasyki: Syreny, Warszawy, Żuki, Stary i Jelcze. Na antresoli z kolei królują motorowery i motocykle, które budziły marzenia w każdym nastolatku – Romety i kultowe Motorynki. Sentyment aż ściska za gardło.
Dodatkowo można zajrzeć do nietypowych przestrzeni, takich jak odtworzone Mieszkanie Pana Mirka z Gliwic (w którym przez lata na piętrze stał Maluch) czy Ośrodek Wypoczynkowy Leszkowo Zdrój. Co ciekawe, na ekspozycji stoi też Mercedes W201, który podczas powodzi we wrześniu 2024 roku przez dziesięć dni tkwił pod wodą, pokazując surową prawdę o zalanych autach.
Czy wiesz, że…
W muzeum możecie zobaczyć legendarne mieszkanie Pana Mirka z Gliwic, który trzymał swojego Fiata 126p… na pierwszym piętrze w bloku? W muzeum odtworzono tę niezwykłą scenerię.
Podróż do czasów PRL-u
Największą i najbardziej osobistą perełką muzeum jest stała wystawa „Życie w PRL-u”. To totalny powrót do przeszłości, który wywołuje szeroki uśmiech i nutę nostalgii. W osobnym segmencie znajdziecie autentyczny dystrybutor z CPN-u, wnętrza nawiązujące do dawnej restauracji, sklep mięsny z kultowymi hakami oraz kiosk Ruchu. Dwumetrowe gabloty skrywają aż 33 000 przedmiotów – od sprzętu AGD i RTV (kto pamięta telewizory Rubin?), przez aparaty, zabawki, gitary, aż po stare gazety i butelki po oranżadzie. Chodząc tam, poczujecie się jak podczas przeglądania szuflad w domu babci. Odnalezienie wśród eksponatów rzeczy, którą sami kiedyś posiadaliście, daje moment czystej, dziecięcej radości!
Czy wiesz, że…
Wystawa poświęcona PRL-owi liczy aż 33 000 drobnych przedmiotów codziennego użytku? To prawdziwa kapsuła czasu, w której przypomnicie sobie smaki i zapachy dzieciństwa.
Kawa plujka, retro granie i nowoczesne roboty
Po tak intensywnej dawce historii i sentymentu należy się zasłużony odpoczynek. Strefa gastronomiczna kusi Barem „Retro”. Tutaj cofnięcie w czasie jest całkowite – zapomnijcie o jedzeniu w wersji fit! Króluje kawa plujka (bez fusów się nie liczy!), słodki blok czekoladowy oraz nieśmiertelne śledziki. Popijanie tradycyjnej kawy z widokiem na te wszystkie motoryzacyjne skarby to idealne podsumowanie wizyty.
Mimo że muzeum stoi historią, nie brakuje tu nowoczesnych technologii. Historię pomagają odkrywać cyfrowi przewodnicy, którzy nie tylko doprowadzą Was w wybrane miejsce, ale też potrafią puścić piosenkę. Ogromne wrażenie na dzieciakach zrobił pies-robot oraz strefa z dawnymi automatami do gier, która przyciągnęła je na dłuższą chwilę.
Wehikuł czasu, który trzeba odwiedzić
Opuszczając Oławę i Muzeum Motoryzacji Wena, czujemy w sercu przyjemne ciepło. To miejsce udowadnia, że pasja jednego człowieka może przerodzić się w coś monumentalnego, co dotyka tysięcy ludzi. Wena nie jest kolejną chłodną galerią zabytkowych aut. To żywy, tętniący sentymentem wehikuł czasu. Można tu spędzić cały dzień, a i tak wciąż będzie mało. Jeśli szukacie pomysłu na weekend w klimacie retro, to miejsce absolutnie musisicie odwiedzić. Naszym zdaniem wizyta w Oławie jest obowiązkowa!
Warto wiedzieć:
- Zwiedzanie z psem: Do muzeum można wejść z psem (właściciel ponosi pełną odpowiedzialność).
- Bilety: Rezerwacja biletów nie jest konieczna.
- Cennik: Bilet normalny kosztuje 50 zł, ulgowy 40 zł, a bilet rodzinny (2 dorosłych + 2 dzieci) – 150 zł.
- Szczegółowe informacje znajdziecie na stronie: muzeummotoryzacjiwena.pl
Galeria:




































Odwiedzone miejsca:
- Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie – współrzędne Google Maps: 50.93317262703178, 17.31687137773315


